Pierwsza Wielka Lekcja Montessori

Wrzesień 21, 2016

Pierwsza Wielka Lekcja Montessori 

Program w szkołach Montessori oparty jest na Wielkich Lekcjach. Pierwsza Wielka Lekcja prezentowana jest najczęściej pierwszego dnia (lub w pierwszym tygodniu) nowego roku szkolnego i powtarzana co roku.

Aby się przygotować do Pierwszej Wielkiej Lekcji potrzebowałam zebrać materiały oraz  stworzyć własną wersję lekcji. Pomogło mi w tym uczestnictwo w kursie Montessori. Do tego znalazłam też ciekawą wersję Miss Barbara , która podzieliła się informacjami na temat przeprowadzania Wielkich Lekcji – polecam.

Bardzo podobają mi się Wielkie Lekcje oraz sposób, w jaki są prezentowane. To było spore wyzwanie, zwłaszcza ,że nie robiłam jej tylko dla swoich dzieci ,ale także dla kolegów i koleżanek moich synów ,którzy chcieli również w niej wziąć udział. Pierwsza Wielka Lekcja poświęcona jest tematowi powstania Wszechświata i rozwoju znanych człowiekowi galaktyk. Podczas wykonywanej prezentacji staraliśmy się zrozumieć Teorię Wielkiego Wybuchu. Badaliśmy także właściwości ciał stałych, cieczy i gazów, obserwowaliśmy erupcje wulkaniczne, które zrobiły furorę.

Tak przygotowane stanowiska z eksperymentami czekały na dzieci.

Zanim zaczęliśmy Wielką Lekcję ,kilka razy zrobiłam sobie sama prezentację w skrócie. Dobrze by było ,aby całe opowiadanie znać na pamięć ,ale jeśli lekcję robimy pierwszy raz lub bardzo rzadko ,może być z tym problem. To wymaga wprawy. Dla pewności ,że o wszystkim będę pamiętać stworzyłam sobie małe karty.

karty-wielka-lekcja-montessori

I Wielka Lekcja –  wersja A) Bóg ,który nie ma rąk  jest dostępna na boxie i poniżej wpisu.

I Wielka Lekcja  – wersja B) Historia Wszechświata  Miss Barbara – Początek

lub ułożyć „własną” wersje na podstawie zebranych wiadomości.

Na stronie Montessori for Everyone również znajdziemy wiele cennych informacji.

Kolejna strona z Wielkimi Lekcjami to Moteaco i oryginalny tekst spisany przez Mario Montessori oraz rysunki ukazujące kolejne demonstracje i eksperymenty.

I jeszcze jedna Montessori Commons na której jest opowiadanie i inne ciekawostki.

„Na początku nie było nic…..”

„Początek” opisuje powstanie Wszechświata od Wielkiego Wybuchu do momentu, gdy Ziemia była gotowa, aby powstało na niej życie. Tematy, które wynikać będą z tej lekcji opierają sie na zagadnieniach  z astronomii, meteorologii, fizyki , chemii,  geografii i geologii.

balon-brokat

Żeby nie narobić brokatowego bałaganu z balonu w domu ,pierwsze słowa Wielkiej Lekcji były wypowiedziane na podwórku …

wl

Później przeszliśmy do domu ,aby przeprowadzić nasze pierwsze eksperymenty.

Pierwszy eksperyment : zimny i jeszcze zimniejszy

Pokazuje dziecku ,że lód nie jest najzimniejszy, są temperatury o wiele niższe.

Co potrzebujemy ?

  • 2 litrowe słoiki,
  • kostki lodu
  • sól –  ok. 50 dag
  • termometr

pierwsza-wielka-lekcja-montessori

Jeden pojemnik napełniamy lodem ,a drugi naprzemiennie lodem i solą.

Następnie po 10 minutach sprawdzić temperaturę w słoikach.

Substancja przechodząc ze stanu stałego w ciekły ogrzewa się (pochłania ciepło).

Temperatura zamarzania wody wynosi 0°C , temperatura zamarzania słonej wody wynosi – 8°C.

Drugi eksperyment : jak powstały planety ?

Co potrzebujemy ?

  • szklanka lub podobne naczynie
  • woda ( jakieś 3/4 szklanki)
  • alkohol czysty
  • kilka kropli oleju
  • pipetka

pierwsza-lekcja-montessori

Napełniamy szklankę wodą  i dodajemy kilka kropel oleju.

Następnie bardzo ostrożnie nalewamy alkohol ,gdy krople alkoholu trafią w oczko oleju ,olej rozproszy się w wodzie.

Tak samo planety rozproszyły się we Wszechświecie.

Potrzebne karty robiłam ze zdjęć znalezionych w internecie,wystarczyło wydrukować i za laminować.

Mówiliśmy o tym ze ciała mogą znajdować się w jednym z 3 stanów skupienia. Ciało stałe ma swój kształt,ciecz przybiera kształt naczynia , w którym się znajduje, a gaz wypełnia całą przestrzeń. Zrobiliśmy kilka prostych prezentacji i eksperymentów w tym temacie.

Trzeci eksperyment : Przedstawienie trzech stanów skupienia

Co potrzebujemy ?

  • mały kamyk
  • woda
  • takie same naczynia
  • etykiety ( ciało stałe, ciecz, gaz )

Wkładamy kamień do jednego naczynia ,wlewamy wodę do drugiego naczynia ,trzecie jest puste. Umieszczamy odpowiednie etykiety przy naczyniach.

Czwarty eksperyment : Rzadki i gęsty

Co potrzebujemy ?

  • dwie menzurki
  • woda
  • cukier
  • etykiety

Piąty eksperyment : przechodzenie ze stanu stałego w ciecz i gaz.

Gdy ciało się ogrzewa , to przechodzi od stanu stałego do ciekłego a następnie gazowego.

Co potrzebujemy ?

  • kawałek wosku lub kostka lodu
  • np. patelnia lub inne naczynie w którym rozpuścimy lód lub wosk
  • źródło ciepła np. kuchenka

Umieszczamy kostkę lodu na patelni, podgrzewamy patelnie i obserwujemy jak kostka lodu topi się, aż do momentu gdy wyparuje.

Szósty eksperyment : przechodzenie ze stanu gazowego w ciecz i ciało stałe.

Gdy ciało się schładza ,przechodzi od stanu gazowego do stałego.

Co potrzebujemy ?

  • mała patelnia z pokrywką
  • kostka lodu
  • źródło ciepła
  • zamrażalnik

Roztopić lód na patelni, gdy woda się zagotuje ,przykrywamy pokrywką na chwilę , a potem umieszczamy pokrywkę w zamrażalniku.Wyjąc z zamrażalnika i sprawdzić co się stało.

Można też częściowo wykorzystać wcześniejszy eksperyment ,gdy wosk się stopi wlewamy go do zimnej wody i obserwujemy proces tężenia wosku.

Siódmy eksperyment : cząstki które się przyciągają i nie przyciągają.

Co potrzebujemy ?

  • dwa małe naczynia szklane
  • woda
  • cukier lub sól
  • sproszkowana kreda

wielka-lekcja-100

Do jednego naczynia wsypujemy cukier i mieszamy , a do drugiego sproszkowaną kredę i też mieszamy. Po 15 minutach obserwujemy efekt końcowy.

Ósmy eksperyment : mieszanina

Istnieją substancje ,które można mieszać , a następnie po pewnym czasie oddzielić je od siebie.

Co potrzebujemy ?

  • piasek
  • opiłki żelaza
  • magnes
  • papierowy lub plastikowy talerzyk
  • chusteczka higieniczna
  • gumka recepturka

magnetyzm-1

Wysypujemy piasek na talerzyk , dosypujemy do niego opiłki i mieszamy dwie substancje. Na magnes zakładamy chusteczkę i związujemy gumką. Teraz zbliżamy magnes do mieszaniny i sprawdzamy co się stanie.

Dziewiąty eksperyment : krystalizacja

Niektóre substancje przechodząc w stan stały formują kryształy.

Co potrzebujemy ?

  • sól
  • woda
  • słoik
  • patyk drewniany lub ołówek
  • sznurek
  • farbka do barwienia wody ( ewentualnie )

krystalizacja

Ten eksperyment można zrobić kilka dni przed lekcją aby kryształy mogły się wytworzyć , przez następne dni możecie dalej obserwować.

Rozpuść sól w wodzie 1 : 1 ,podgrzewając. Następnie roztwór wlewamy do słoika i dodajemy kroplę barwnika. Przywiąż sznurek do patyka ,a następnie zawieś patyk w słoiku. Postaw słoik w ciepłym miejscu.

Jedenasty eksperyment : własności ciał stałych , cieczy i gazów.

Doświadczenie 1 :

Co potrzebujemy ?

  • mały kamień
  • młotek
  • twarda powierzchnia

cialo-stale-100

Spróbujcie rozbić kamień na kawałki. Rozłupany kamień nadal pozostaje kamieniem.

Ciało stałe ma określony kształt, objętość , która w danej temperaturze jest niezmienna.

Doświadczenie 2 :

Co potrzebujemy ?

  • szklane naczynie
  • koraliki np. szklane

Tworzymy model cieczy ,wsypując kulki do naczynia. Dzieci mogą włożyć rękę jak do wody.

Doświadczenie 3 :

Co potrzebujemy ?

  • 3 naczynia o różnych kształtach
  • woda

Wlewamy wodę do pojemników.

Doświadczenie 4 :

Co potrzebujemy ?

  • plastikowa butelka
  • woda
  • miska lub zlew

W butelce robimy dziurki ,następnie wlewamy wodę.

Ciecz przybiera kształt naczynia , w którym się znajduje. Gdy wylejemy ją ,rozleje się w bok w dół ale nigdy w górę.

Doświadczenie 5 :

Co potrzebujemy ?

  • flakon perfum

Otwórz flakonik i pozwól by zapach się rozprzestrzenił.

Gazy nie maja kształtu , wypełniają całą przestrzeń, gazu nie możemy dotknąć jak ciała stałego czy cieczy. Gazy poruszają się we wszystkich kierunkach ,również w górę.

Dwunasty eksperyment : powstaje nowy gaz

Co potrzebujemy ?

  • mała szklanka
  • spodek szklany
  • ocet
  • soda ( dwuwęglan sodu )

stan-gazowy-3

Wlej odrobinę octu do szklanki a na spodek nasyp sodę. Odwróć szklankę na talerzyk i zobaczcie co się zadzieje.

Formujące się bąbelki dowodzą ,że powstał nowy gaz w wyniku reakcji octu z sodą.

Trzynasty eksperyment : reakcje chemiczne ( wykonuje dorosły )

Co potrzebujemy ?

  • menzurka
  • cukier ( 1/2 menzurki )
  • kwas siarkowy

kwas-i-cukier

Napełniamy menzurkę cukrem. Powoli wlewamy kwas siarkowy ( co najwyżej do połowy cukru ). Potrząśnij delikatnie naczyniem. Obserwujcie jak  mieszanina stanie się czarna i wydzieli ciepło.

U nas ten eksperyment na żywo nie doszedł do skutku , nie udało mi się zdobyć na czas stężonego kwasu siarkowego , więc musieliśmy obejrzeć cały eksperyment w internecie.

Czternasty eksperyment : twardy , plastyczny , sprężysty

Co potrzebujemy ?

  • kamień
  • piłka
  • plastelina lub modelina
  • etykiety

stany-skupienia-200

Testujemy poszczególne ciała i dopasowujemy etykiety.

Ciało twarde pod wpływem siły nie zmienia swego kształtu. Ciało sprężyste pod wpływem siły zmienia kształt , ale następnie wraca do poprzedniego kształtu.  Ciało plastyczne  trwale zmienia kształt pod wpływem użycia siły.

Piętnasty eksperyment : zmiana stanu skupienia pod wpływem temperatury

Co potrzebujemy ?

Takie same ilości :

  • szklanka
  • wosku
  • cyny
  • żelaza np gwóźdź
  • palnik
  • patelnia (stara)
  • lód
  • szklanka

 

Lód odstaw w szklance z boku , a na patelni połóż wosk, cynę i gwóźdź i podgrzej. Obserwujcie kolejność topnienia substancji.

Ciało ogrzane zmienia stan skupienia ,różne ciała w różnych temperaturach. Lód topi się w temperaturze pokojowej, aby stopić wosk trzeba go podgrzać ,cyna potrzebuje więcej czasu by zacząć się topić,  gwóźdź nie topi się w takiej temperaturze.

Szesnasty eksperyment : prawo grawitacji

Co potrzebujemy ?

  • menzurka lub szklana butelka z korkiem
  • olej
  • woda barwiona
  • alkohol

grawitacja

Do menzurki wlej takie same ilości płynów. Zakryj butelkę i odwróć do góry nogami. Obserwujcie.

Wszystkie ciała maja swój ciężar , ale nie wszystkie taki sam. Ciała oddziałują na siebie wzajemnie się przyciągając. Ziemia przyciąga ciała z różną siłą.

Siedemnasty eksperyment : prawo grawitacji

Co potrzebujemy ?

  • duży pojemnik z pokrywką
  • piasek
  • korek
  • liście
  • przedmioty plastikowe
  • przedmioty metalowe
  • kamienie

grawitacja-1

Na dno pudelka wrzucamy lekkie przedmioty ,wsypujemy piasek ,a następnie kładziemy ciężkie przedmioty.

Cięższe przedmioty opadają na dno ,lżejsze unoszą się do góry.

Osiemnasty eksperyment : tempo ochładzania

Co potrzebujemy ?

  • woda
  • 3-4 naczynia o różnych wielkościach

Podgrzej wodę , a następnie wlej do każdego naczynia, sprawdź temperaturę po ok. 10 minutach.

A to kolejne karty ,które zrobiłam wyszukując zdjęcia w internecie. Kosmiczny taniec cząstek.

karty-taniec-pierwiastkow

Dziewiętnasty eksperyment : rozszerzanie się ciał pod wpływem temperatury.

Co potrzebujemy ?

  • metalowa kulka
  • obręcz o odpowiedniej średnicy
  • palnik lub inne źródło ciepła
  • kombinerki

rozszerzanie-temperatura-1

Ja użyłam do eksperymentu korbowód silnika spalinowego i sworzeń tłokowy.

Podczas podgrzewania otwór się powiększył i sworzeń wpadł  do środka.

Dwudziesty eksperyment : wulkan

Wewnątrz Ziemi znajduje się bardzo gorące substancje. Kiedy wzrasta ciśnienie ,wyrzucone są na zewnątrz tworząc wulkany.

Co potrzebujemy ?

Jak zrobić wulkan ?

I czas na najbardziej oczekiwany przez dzieci eksperyment z wulkanem.

Do wulkanu wsypujemy sodę i barwnik. Powoli dodajemy ocet. Czekamy na reakcję. Możemy dodać odrobinę płynu do naczyń.

Karty wulkany i chmury, wulkany i woda, piękne zdjęcie Ziemi.

 

Ponieważ mam wiele pytań od Was w związku z I lekcja „Bóg bez rąk”,postanowiłam dodać do wpisu jej treść.

PIERWSZA WIELKA LEKCJA

A) BEZRĘKI BÓG

Od samego początku ludzie byli świadomi, że istnieje Bóg, Mogli czuć jego obecność, ale nie mogli Go widzieć i stale pytali, każdy w swoim języku, kim On jest i gdzie można Go odnaleźć. – „Kim jest Bóg?”– pytali najmądrzejszego z plemienia. Odpowiedź brzmiała –„On jest najdoskonalszym ze stworzeń”. –„Ale jak On wygląda? Czy ma takie ciało jak my?” –„Nie, On nie ma ciała. Nie ma oczu, ani rąk, którymi mógłby pracować, ani stóp, na których mógłby stąpać, ale On widzi wszystko i wie o wszystkim, nawet o naszych najskrytszych myślach.”– „A zatem gdzie On jest?”– „Jest w niebie i na ziemi. Jest wszędzie”. – „Co On potrafi robić?” –„Wszystko co tylko chce”.– „Ale co Bóg robi teraz?”– „Jego dziełem jest to, co zdarzyło się do tej pory. On jest Stworzycielem i Panem, który stworzył wszystko i wszystkie rzeczy podlegają jego woli. Dba o nie i zapewnia im byt, i utrzymuje swoje stworzenie w najcudowniejszej harmonii i porządku.”

Na początku był tylko Bóg. Ponieważ był doskonały i w pełni szczęśliwy nie potrzebował niczego. I to, co wybrał do stworzenie, i co było jego wolą stało się.Tak powstało niebo i ziemia, wszystko co widzialne i niewidzialne. Jedno po drugim. Tworzył światło, gwiazdy, przestworza i ziemię wraz z roślinami i zwierzętami. Na końcu stworzył człowieka. Człowiek tak jak zwierzęta powstał z mułu ziemi, ale Bóg uczynił człowieka innym od zwierząt, a podobnym sobie.

Wielu ludzi uważało, że to tylko legenda. Jak ktoś, kto nie miał oczu ani rąk, mógł cokolwiek stworzyć. Jeśli Bóg jest duchem niewidzialnym, niesłyszalnym i niedotykalnym, jak mógł uczynić gwiazdy migające wokół, morze niespokojne, słońce, góry, wiatry? Jak duch mógł stworzyć ryby, ptaki, drzewa i kwiaty z zapachem jaki rozsiewają dookoła? Możliwe, że mógł utworzyć rzeczy niewidzialne, ale jak stworzył świat widzialny? No dobrze, łatwo jest powiedzieć, że Bóg jest wszędzie – ale czy ktoś kiedykolwiek Go widział? Jak możemy być pewni, że On jest wszędzie? Powiedziano nam, że jest Panem, któremu wszystko polega, ale dlaczego mamy w to wierzyć? I naprawdę wydaje się to być niemożliwe. My, którzy mamy ręce nie moglibyśmy tego wszystkiego uczynić, to jak mógł uczynić to ktoś, kto nie ma rąk? I czy możemy wyobrazić sobie zwierzęta, rośliny i skały, które są podległe Jego woli? Zwierzęta nie rozumieją tego, co do ich mówimy, jak więc mogą być posłuszne? Albo wiatry, morza czy góry. Możesz krzyczeć, wrzeszczeć i machać do nich rękami, a nie usłyszą Cię, bo nie są żywe i nie mogą Tobie podlegać. Tak właśnie nam się wydaje, ale jak tylko okiem sięgnąć, wszystko co istnieje, czy jest żywe, czy martwe, przez fakt, że jest tu i teraz podlega woli Boga.

Na początku był chaos i ciemność. Wtedy Bóg rzekł: Niech się stanie światłość. I stała się światłość. Wcześniej była nieopisana ciemność i zimno. Kiedy myślimy o ciemności, myślimy o nocy. Ale nasza noc będzie jak cudowny blask słońca w porównaniu do tamtej ciemności. Kiedy myślimy o zimnie, myślimy o lodzie. Ale lód jest właściwie gorący, jeśli porównamy go do zimna przestrzeni – przestrzeni oddzielającej gwiazdy, które są tak gorące, jak płonący piec, z którego ciepło nie może uciec. W tych niezmierzonych pustkach zimna i ciemności powstało światło. Pojawiła się rozległa, ognista chmura, w której były wszystkie gwiazdy jakie istnieją. Cały wszechświat był w tej chmurze, a pośród najmniejszych gwiazd był nasz świat. Wszystko wyglądało inaczej.

Tak intensywne było to światło i ciepło, że wszystkie substancje, które znamy: żelazo, złoto, skały, woda były gazami –tak bezpostaciowe jak powietrze. Wszystkie te substancje, z których gwiazdy i ziemia są zbudowane spalały się razem w jednej płonącej strukturze ze światła i gorąca – gorąca, które sprawia, że nasze słońce może poczuć się jak bryła lodu. Ta postrzępiona ognista chmura nicości, trudna do wyobrażenia, poruszała się w bezkresie lodowatej przestrzeni, która także była nicością, ale znacznie większą

Ognista masa była nie większa od kropli wody w oceanie przestrzeni, ale ta kropla zawierała w sobie całą ziemię i gwiazdy, które w rzeczywistości są płonącymi słońcami miliony razy większymi niż nasza ziemia. Gdy ta chmura światła i gorąca poruszała się w przestrzeni małe krople odrywały się od niej. Podobne zjawisko możemy zauważyć, gdy gwałtownie wylewamy wodę ze szklanki, część spadnie razem, a część rozbija się na kropelki. Niezliczone zastępy gwiazd są jak te kropelki. Tylko zamiast spadać, poruszają się w przestrzeni, w taki sposób, by nigdy nie mogą się zderzyć, czy spotkać, Są od siebie odległe o setki milionów kilometrów. Niektóre gwiazdy są od nas tak odległe, że światło z nich dochodzi do Ziemi przez miliony lat, nawet jeśli prędkość światła wynosi 186 tysięcy mil na sekundę (tj. 300 tys. km/s). Bóg dał im prawa, którym one zawsze podlegają. Wydają się być wolne, wirujące zawrotnie w przestrzeni bez siły, która mogłaby je zatrzymać. Ale zawsze są one przywiązane do swoich tras niewidzialnym sznurkiem, którym jest wola Boga. Dwie z tych kropli to Słońce i nasza Ziemia, która porusza się po swoim torze.

Ziemia krąży wokół Słońca, ale także nieustannie obraca się wokół własnej osi, zawsze z tą samą prędkością. Kiedy Bóg powołał do życia gwiazdy, nie było detalu, którego by nie zaplanował. Każda cząstka Wszechświata, nawet ta najmniejsza, którą zdawać by się mogło nie warto się przejmować, miała się zachowywać zgodnie z prawami, które ON ustalił. Ponieważ kropla płonącej masy stała się Ziemią, zdecydował Bóg, że nie będzie już chaosu, Zamiast wybuchających gazów, powinno powstać powietrze, woda i skały. Boskie ustalenia były cudownie proste. Płonąca masa Ziemi zbudowana była z niewielkich cząstek. Własnymi siłami miały powstać skały, powietrze i woda. Kształt jaki przyjmowały zależał od tego jak były gorące lub zimne. Te cząstki niewyobrażalnie małe, zmieszane ze sobą, wirowały z wielkimi prędkościami. Kiedy się oziębiały poruszały się coraz wolniej, zbliżając się do siebie coraz bardziej i zajmując coraz mniej przestrzeni. To jest prawo boskie, które nazywamy stanem skupienia ciał. Wszystko co znamy jest albo gazem, albo cieczą, albo ciałem stałym. To w jakim stanie jest dana substancja zależy od temperatury, w jakiej jest w danej chwili. Dlaczego, możemy zapytać, są miliony różnych cząstek, mających specyficzną niechęć do innych. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy do jednych czują sympatię, a z innymi nie chcą mieć nic wspólnego. Tak więc łączą się w różne grupy.

W ciele stałym połączenia między cząsteczkami Bóg stworzył tak silne, że prawie nie poruszają się, a tylko wykonują drgania. Tworzą one strukturę nie zmieniającą swego kształtu, trudno ją rozerwać lub pokruszyć, mimo użycia wielkich sił. Do cząsteczek cieczy Bóg powiedział: „Będziecie trzymać się razem, gdy będziecie w naczyniu będziecie przyjmować kształt tego naczynia. Na zewnątrz naczynia rozlejecie się i rozprzestrzenicie, wypełniając każda lukę i zagłębienie na swojej drodze. Będziecie mogły poruszać się i wirować między sobą. Będziecie spadać w dół i poruszać się na boki, ale nigdy do góry. A ponieważ nie trzymacie się już tak blisko siebie zajmujecie więcej miejsca niż cząsteczki w ciele stałym”.

A do gazów Bóg powiedział: „Wasze cząsteczki mają pełną swobodę ruchu. Cały czas będą się przemieszczać w przestrzeni zajmowanej przez was, w różnych kierunkach i nigdy nie zatrzymają się w jednym miejscu. Stale będą się zderzać ze sobą i ze ściankami naczynia, w którym będziecie zamknięte To był prosty plan, który Bóg opracował dla cząsteczek. W określonej temperaturze niektóre z was będą gazami, niektóre cieczami, a niektóre ciałami stałymi. Jeśli temperatura będzie wzrastać, to ciała stałe mogą stać się cieczami, a cieczy gazami. Ale dodał specjalny warunek: „Dopóki temperatura nie będzie wyższa niż temperatura Słońca lub niższa niż zimno przestrzeni nie będziecie gazem, cieczą lub ciałem stałym wszystkie w tym samym czasie”.

I Bóg ustanowił kolejne prawo: „Wy ciała wszystkie będziecie mieć ciężar, ale nie wszystkie taki sam i będziecie oddziaływać na siebie wzajemnie przyciągając się.”

Gdy gazy ochładzały się atomy łączyły się z innymi atomami, przyciągały się i tworzyły nowe, złożone cząsteczki, substancje, a cięższe przyciągały te, które były lżejsze. Kiedy wrzucisz kamień do stawu – tonie, opada aż na dno. Podobnie cięższe ciecze wtapiały się do środka Ziemi, a te lżejsze unosiły się nad nimi tak, jak olej pływa na powierzchni wody. Tak właśnie substancje poukładały się warstwowo w zależności od ich ciężaru. Wszystkie lżejsze są przyciągane przez te najcięższe, które znajdują się w środku kuli ziemskiej i do dziś dnia każda warstwa napiera na warstwę znajdującą się poniżej. Kiedy tak się działo zarówno ziemia, jak i wszystkie elementy podlegały prawom boskim. A ziemia wciąż obracała się wokół Słońca .

To są prawa, które ustanowił Bóg. I według praw mała kropla nicości, która utworzyła nasz świat zaczęła się obracać wokół siebie i dookoła Słońca. Ziemie i Słońce, i wszystkie gwiazdy były kulami gazów –gazów, które zawierały wszystkie elementy, z których zbudowany jest nasz świat i poruszały się po swoich torach w przestrzeni, która jest tak zimna, że dla porównania lód wydaje się być gorący. Jeśli włożycie ręce do lodowato zimnej wody stają się one zimne. Gazy, z których zbudowana była Ziemia ochładzały się, ponieważ podlegały prawom ustanowionym przez Boga. Jedne po drugich, w określonych temperaturach, stawały się cieczami, a następnie ciałami stałymi.

Gdy otaczające ziemię gazy powoli się ochładzały, wrząca ciecz wewnątrz ochładzała się i gęstniała, ale cały czas pozostawała gorąca, wpychana do środka ze wszystkich stron przez ciężką pokrywę skorupy ziemskiej, która formowała się na zewnątrz. Część górnej pokrywy składała się z gęstej jak pasta cieczy, część była rzadka, ale wszystkie napierały na środek jak tylko mogły. Czasem przesuwały się tworząc dziury, z których pod ogromnym ciśnieniem wybuchała ciekła lawa. A nad wszystkim tym kłębiło się morze wybuchających gazów. Czy możesz wyobrazić sobie ten taniec elementów?

Przez prawa, jakie Bóg dał substancjom, oziębiały się one i zmniejszały swoją objętość i zwiększały gęstość. Kiedy unosiły się znów na spotkanie z zimną przestrzenią kurczyły się i znów opadały do płonącej, gorącej struktury, którą dopiero co opuściły. Gdy ogrzały się na tyle, aby unieść się znowu zabierały ze sobą ciepło i wnętrze Ziemi, a wracając niosły ze sobą zimny lód przestrzeni. Ten niekończący się proces wciąż dzieje się na powierzchni naszego Słońca.

Zgodnie z prawami Ziemia stopniowo zmieniała się od płonącej kuli do postaci jaki znany obecnie. Maleńkie zaś pierwiastki, zbyt drobne, aby sobie wyobrazić, były wystarczająco duże, by zbudować świat.

Przez setki, tysiące i miliony lat coraz więcej gazów stawało się cieczami, coraz więcej cieczy ciałami stałymi. Przez ciągły napór zimna przestrzeni, Ziemia kurczyła się i marszczyła tak, jak marszczy się jabłko pozostawione w szafce. Pomarszczeniami są góry i doliny, pomiędzy lądami są oceany, a nad nimi powietrze, którym oddychamy. Skały, woda, powietrze – ciała stałe, ciecze, gazy – każdy jest tym samym, czym jest w tej właśnie temperaturze. Dziś świat, tak jak wczoraj i miliony lat temu prawa boskie obowiązują: Ziemia krąży wokół Słońca i wokół własnej osi. A każdy atom, każda cząsteczka i substancja wypełniająca swoje zadania szepczą jednym głosem:

Panie będziemy posłuszni…

Ciepło, które otrzymujemy od Słońca z aż tak daleka, nie może być zatrzymane. Powierzchniowe substancje Słońca wciąż wykonują podwójne zadanie: transportują raz ciepło na zewnątrz, raz zimno do wewnątrz. Jeśli coś się ogrzewa to i rozszerza, gdy się rozszerza staje się lżejsze i unosi się jak pęcherzyki powietrza w wodzie. Ale jeśli coś się ochładza, kurczy się wtedy i spada na dół jak ziarenka piasku opadają na dno zbiornika.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj
Jak zrobić wulkan ?Kolorowe cylindry Montessori
Wszystkie komentarze (1)
  • Agnieszka
    Październik 08, 2018 o 16:08

    Wow!!!!

    Reply

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *